7

Lato na granatowo

Z Burdą różnie się nam układa. Bardzo często przeglądam kolejny magazyn
i się rozczarowuję. Modele są zbyt udziwnione, zupełnie mi nie pasują. Ale od czasu
do czasu zdarza się taka perełka, z której miałabym ochotę uszyć wszystko. Takim wydaniem jest dla mnie archiwalny numer 4/2013, na który polowałam, aż trafił w moje ręce. Gorączkowo szukałam potem odpowiednich materiałów, żeby już, jak najszybciej uszyć wymarzone modele. Pierwsza na liście znalazła się sukienka nr 108, prosta, lekka, z małymi zakładkami przy dekolcie, na lato i upały wprost idealna. Jedynym wyzwaniem są w niej kieszenie, ale jakoś się z nimi uporałam. Wybrałam sobie do jej zrealizowania leciutki jak mgiełka granatowy batyst, który wspaniale się nosi i wspaniale się mnie 😉 Jednak kiedy jest tak wygodnie i lekko, to zapomina się o takich szczegółach. No i jest na granatowo – tak jak uwielbiam. Batyst trochę prześwituje, ale nie przeszkadza mi to. Żeby sukienka zyskała trochę życia uszyłam do niej pasek ze starego krawata, pasuje mi do niej idealnie.

granatowo sukienka granatowo tył 20150831_191355 20150831_191419


W poszukiwaniu stylu
Moja ulubiona czerwona

7
Dodaj komentarz

avatar
  Zasubskrybuj  
Powiadom o
Kasia

Śliczna! Też ją szyłam dla siebie i dla siostry :). I też uważam, że to wydanie burdy jest jednym z lepszych. Już kilka rzeczy z niego uszyłam, a to mi się raczej nie zdarzało z innymi numerami.

Domowa Szwalnia
Domowa Szwalnia

Fajna sukienka, i pasek – on mnie szczególnie zaintrygował:)
Widzę, że nie tylko ja podziwiałam nowy wiadukt:)

justynacabajteczar

pasek rzeczywiscie dodał jej smaczku 🙂 a batyst w lecie musi sprawdzać się idealnie 🙂

trackback

[…] ze sprawdzonego wykroju. 107 z Burdy 4/2013. Miała to być krótsza wersja mojej zeszłorocznej granatowej sukienki. I miała powstać w tym samym czasie, ale lato się skończyło, a potem batyst zużyłam na […]