2

Grzecznie do szkoły

Tytuł bardzo przewrotny, gdyż w tym roku po raz pierwszy 1. września nie jest dla mnie synonimem powrotu do szkolnej ławy, a zwykłym dniem wakacji. Został jeszcze tylko miesiąc, szkoda. Jednak, żeby wczuć się w atmosferę w moim domu, ubrałam sukienkę, w której nie powstydziłabym się iść na rozpoczęcie roku szkolnego. Po paru latach wiszenia w szafie mojej mamy doczekała się drugiego życia. Wisiała nie tylko w szafie, ale na mnie też, w końcu przecież mama ją kiedyś poszerzała. Na szczęście nie było trudno odwrócić ten proces, dopasowałam ją do siebie i wszyłam zamek z boku. Jestem z niego nawet zadowolona, choć nie tak powinno się wszywać zamki kryte 😉

Kokarda we włosach to też przeróbka, tym razem ze starej muszki mojego brata 😉

Taka grzeczna ze mnie dziewczynka 🙂

DSCN7355 DSCN7356 DSCN7353 DSCN7354Chyba muszę trochę przyciąć włosy 😉

PS. Mam już 13 szydełkowych kwadracików 🙂

Tyle radości za tak niewiele
Zdrada!

2
Dodaj komentarz

avatar
  Zasubskrybuj  
Powiadom o
kasia

rzeczywiście bardzo grzecznie jak pensjonarka 🙂 podoba mi się dół tej sukienki w roli spódnicy z ciepłym swetrem mogłaby wyglądać fajnie 🙂

Mag-ik
Mag-ik

Fajna sukienka. Z mocnym kolorową koszulą pod spód już nie będzie taka grzeczna. Włosów nie podcinaj, są piękne 🙂