3

Żyję i szyję

Dawno temu podczas rajdu po ciucholandach wpadł mi w oko kawałek materiału w dziwnym kolorze. Ni to brąz, ni to fiolet, ni róż. Pochodziłam obok niego przez chwilkę, popatrzyłam i kupiłam. Od razu widziałam, jak przeistoczy się w ołówkową spódnicę. Niestety przez nawał nauki musiałam nałożyć na siebie rygor – szyjemy po sesji! Dlatego już pierwszego wolnego popołudnia wykroiłam i zszyłam spódnicę. Poszło całkiem miło i łatwo. Chciałam jak najprostszy krój, gdyż sam materiał jest strojny, dlatego to wykrój podszewki z papavero. Dopiero, gdy powstała, pojawił się kolejny problem – nie mam co do niej włożyć! 😉

DSCN7581 DSCN7582 DSCN7583 DSCN7588

Kropki latają mi przed oczami
Spóźnione śnieżynki
  • wyszła bardzo fajna 🙂

  • Spódnica rewelacyjna!!

    • Dziękuję, bardzo ją polubiłam 🙂