1

Wirujemy

Jednym z pierwszych blogów o szyciu na jaki trafiłam był blog o-rety.blogspot.com. Przeglądnęłam cały, poczytałam, napatrzyłam się i następnego dnia przechodząc obok ciucholandu zajrzałam do niego. Wiedziona niesamowicie silnym przeczuciem skierowałam się w stronę kosza z pościelą, a tam, tam odnalazłam coś idealnego. Poszewkę na kołdrę w kolorze jeansu. Dzięki temu mogłam uszyć coś, co nie jest trudne, a o co mi się od dawna marzyło: spódnicę z koła. Przeszłam z nią różne perypetie, a to trzeba ją było zwęzić, więc pełnego koła nie ma, a to pasek wyszedł za szeroki i zupełnie się nie układał. Ostatecznym wyglądem jestem zachwycona, bo dokładnie o taką, podnoszącą się przy obracaniu, spódnicę mi chodziło. Jej zaletą jest też uniwersalność, zależnie od doboru bluzki jest elegancka albo bardziej swobodna.

A najlepsze jest to, że dużo poszewki jeszcze zostało i czeka, aż uszyję sobie torbę 🙂

DSCN7083 DSCN7084

DSCN7085 DSCN7090 DSCN7055Za mną „Ogórek” z Krakowskiej Linii Muzealnej 🙂

Mania niekończenia
Wcale nie uszyte
  • Z lekka retro stylizacja dobrze się wpisuje do „ogórkowego” tła 😉