mała czarna
14

Mała prawie czarna

W większości poradników dotyczących stylu można znaleźć informację, że ważnym elementem kobiecej szafy jest mała czarna i że bez niej ani rusz, nie da się żyć. Oczywiście, wiele lat byłam nieświadoma tego faktu i jakoś egzystowałam korzystając z eleganckich sukienek w innych kolorach. Ale gdy zaczęłam mieć świadomość tego, że mała czarna to „must have” coraz bardziej mnie korciło do jej uszycia.

Oczywiście potraktowałam te rady niezbyt dosłownie. Akurat został mi kawał dzianiny z szytej bluzki, czarny w kropki i kwiatki, a było to w czasie, w którym każdy wolny skrawek materiału znajdował natychmiast zastosowanie. Dlatego po krótkim namyśle wybrałam model z raglanowymi rękawami z papavero. Oczywiście dzianiny jak zawsze było za mało, więc sukienka jest krótka i ma rękawy 3/4. Rękawy i doł są podwinięte i przeszyte potrójnym zygzakiem. Dekolt za to obszyłam lamówką wykonaną z tej samej dzianiny. Była to druga rzecz z zaszewkami modelującymi idącymi od talii do biusty, jaką szyłam i po tych dwóch modelach powiedziałam sobie, że nigdy więcej. Bardzo ciężko było mi to uszyć, tak żeby z obu stron było równo, nic nie odstawało. Dobrze, że to dzianina i ma wzorek, więc wszelkie niedoskonałości się gubią. Za to nie gubią się niedoskonałości figury, a tym bardziej zjedzony wcześniej obiad 😉

Nie powiedziałabym, że wyszła uniwersalna, bo w takiej długości nie czuję się na co dzień swobodnie, ale na imprezę taka mała prawie czarna nadaje się doskonale. Dzianina sprawia, że jest jeszcze bardziej wygodna.

A tak naprawdę, to nie uważam, że istnieją ubrania, które każda kobieta powinna mieć obowiązkowo. Tak samo nie wierzę w jedną, uniwersalną bazę ubrań. Każda z nas jest inna, każdej pasuje coś innego. Ważne, żeby w ubraniach dobrze się czuć i być sobą. I nie ma co się uniformizować 🙂 (chociaż w kolejce do obfotografowania czeka całkiem czarna mała czarna ;))

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak fotograf zapragnął ze mnie zrobić górską kozicę na obcasach 😉

bok-min przod-mała czarna mała czarna bok mala-czarna-przod

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar
Biała bluzka jak z mgiełki
Podkoszulki i ich drugie życie
  • super 😀

  • Dzięki 🙂 Na szczęście to dzianina, więc się za bardzo nierównościami nie przejmuję. U mnie na ostatnie szlify czeka właśnie mała czarna, też trochę inna niż klasyczne.

  • Krzysztof

    Wiedziałem, że gdzieś już widziałem ten materiał!

  • Mam w szafie dwie cudowne małe czarne – wersja letnia i zimowa oraz – uwaga, uwaga – małą szarą. Taki basic biurowy, który z kolorowymi butami staje się basicem imprezowym. Niestety żadna z powyższych nie została uszyta przeze mnie. Za to Twoja tak. Punkt dla Ciebie. I to duży, bo sukienka wymiata!

    • Dziękuję bardzo 🙂 U mnie szarość się nie sprawdza, wyglądam bardzo blado, za to mam małe granatowe i małe czerwone 🙂

  • Ja również małej czarnej w swojej szafie nie uświadczę, ale- kiedyś muszę sobie taką sprawić, bo jednak jestem zdania, że są takie okazje, na które mała czarna ( ale bez kwiatków ! 😉 ) będzie i odpowiednia i wygodna. A dokładniej – na takie okazja na jakie nie wiadomo jak do końca się ubrać 😉 ALe powiem Ci szczerze, że te kwiatki w Twojej wersji są zdecydowanie nadzień. Tylko czarne, grubsze, kryte rajstopy, niekoniecznie nawet obcasy, a wręcz jakieś ciężkie płaskie buty – i można śmigać. A tak poza tym to pasują Ci ogólnie kwiatki ! 😉

    • Dziękuję 🙂 uszyłam też czarną sukienkę bez kwiatów mając na uwadze różne nadchodzące na studiach okazje i pewnie wiele innych, których teraz nie przewiduję, a mała czarna będzie jak znalazł. Ta w kwiatki jest dla mnie trochę zbyt krótka, więc ubieram ją tylko na luźniejsze okazje

  • Pingback: Całkiem mała czarna sukienka - Uszyta()

  • Bardzo ciekawie wyszła ta sukienka. Ja również lubię wykorzystać wszystkie skrawki, które zostają mi po innych projektach. Caly czas dojrzewam do uszycia małej czarnej, mam nawet dwie tkaniny, ale jakos nie moge sie za to zabrać. Twoja wyszła bardzo ładnie, przyda się rownież podczas zimy jesli założysz do niej grube rajstopy

    • Dziękuję za te słowa. Idealnie by było wykorzystywać wszystkie materiały, co do skrawka, żeby mniej z nich zostawało nie wiadomo po co, bo szkoda wyrzucić. Spokojnie, do małej czarnej się dojrzewa, materiał na moją czekał dobrych kilka miesięcy.

  • Haligashka

    Piękna sukieneczka, pozdrawiam 🙂