5

Panie premierze, jak szyć?

Dawno, dawno temu zobaczyłam ten tutorial, ale jednocześnie stwierdziłam, że starczy mi spódnic i jeśli już, to uszyję taką w dalekiej przyszłości. Potem zobaczyłam w ciucholandzie tę cudowną zasłonę. Powiedziałam sobie, że ona by się nadawała tylko na spódnicę, a tych mam nadmiar. Długo jednak nie wytrzymałam w moim postanowieniu i już następnego dnia wróciłam po nią, gnana obawą, że ktoś już się na nią skusił. Na szczęście jeszcze spokojnie wisiała, a ja, po wypraniu jej, mogłam się zabrać za cięcie i układanie kontrafałd. Czemu zatem uszycie jej zajęło mi miesiąc? Jak pogodzić studia i nieustanną chęć szycia? Na to pytanie nadal nie znalazłam satysfakcjonującej odpowiedzi. Szyję po kawałku, w nielicznych wolnych chwilach. Ta spódnica wyjątkowo miała pecha. Kilka razy zmieniałam ustawienie kontrafałd, potem zwężałam pasek, wszywałam i wypruwałam zamek, który możliwe, że poprawię jeszcze raz, na ostateczne wykończenie też czekała trochę. A teraz jeszcze musi czekać na zdjęcia, bo zapomniałam, że po zmianie czasu wcześniej robi się ciemno i mój fotograf nie zdoła mnie uwiecznić. Póki co prezentuję zdjęcia z przygotowań do szycia.

Taki piękny materiał 🙂

DSCN7486

Jest i motylekDSCN7485

Zdarzyły się też dwa przetarcia, które zdołałam ukryć
DSCN7497

Wypruta nitka pokazuje dokładnie, gdzie ciąć
DSCN7503

Błogosławieni cierpliwi...
Zakręćmy się jeszcze raz!
  • Śliczny materiał, sukienka by z niego wyszła miodzio! 😉

    • Wydaje mi się ciut za sztywny na sukienkę, ale fakt, byłaby cudna 🙂

  • Materiał rzeczywiście jest piękny. Uwielbiam lumpeksowe zasłony, ale większe szczęście mam jednak na allegro.

    • Jeszcze nie jestem przekonana do kupowania przez internet, póki co zasłonki mi w zupełności wystarczają 🙂