7

Swetry! Nie mechacić mi się!

Aura za oknem sprawia, że bardzo chętnie sięgam do szafy po swetry i raz założywszy, mogłabym ich nie ściągać. Skutkuje to niestety, szybszym lub wolniejszym, mechaceniem się. Kiedyś do odświeżenie mniej wartościowych swetrów służyła mi zwykła maszynka do golenia. Nie lubiłam tego jednak, bo zbieranie kuleczek było dość uciążliwe. Trochę pomagał patent ze zbieraniem ich na szeroką taśmę klejącą, ale to też nie było szczytem wygody.

Wszystko do czasu. Moja rodzina sprawiła sobie takie małe urządzonko, które okazało się strzałem w dziesiątkę i jest w nieustannym użyciu. To maszynka do ubrań z Łucznika (ten wpis nie jest sponsorowany ;)). Doskonale sobie radzi z cienkimi swetrami, ale też z grubszą i bardziej włochatą włóczką. Nic nie zaciąga, zbiera wszystkie kłaczki do pojemniczka.

A poniżej krótka fotorelacja z działania maszynki:

zmechacony

Sweter przed goleniem
Sweter przed goleniem

przed goleniem

Pół na pół
Lewa strona cała zmechacona, prawa wyczyszczona
Wyczyszczony sweter
Wyczyszczony sweter – zajęło to nie więcej niż 5 minut
Tyle kłaczków maszynka zebrała z samych pleców
Tyle kłaczków maszynka zebrała z samych pleców swetra
Sweter z niespodzianką
Burda 2/2016 - czy się polubimy? + aktualizacja