23

Moja ulubiona czerwona

Dawno temu, zanim jeszcze zaczęłam szyć, w czeluściach internetu znalazłam zapowiedź kolekcji w jednej z sieciówek. Zobaczyłam tam cudowną czerwoną sukienkę z ciekawym dekoltem. Ostrzyłam sobie na nią zęby, zaglądałam do sklepu, kiedy się tylko dało, ale ciągle jej nie było. W końcu podczas jakiś dni wyprzedaży ją zauważyłam i szybko pobiegłam mierzyć. Niestety okazała się być bardziej pomarańczowa niż czerwona i zupełnie nie leżała. Zraziło mnie to bardzo i było jednym z impulsów do tego, że nauczyłam się szyć. Uczyłam się i szyłam kolejne rzeczy, żeby nabrać wprawy do tej wymarzonej sukienki. Równie usilnie poszukiwałam podobnego wykroju. Ostatecznie znalazłam go w Burdzie 5/2014. Zmieniłam ołówkowy dół na moje ukochane koło i miałam gotową wymarzoną kieckę na wesele znajomych. Nieczęsto mam teraz okazję w niej wychodzić, jest dość elegancka, no i ma bardzo wyzywający dekolt. Na wesele uszyłam do niej jeszcze kontrastowy granatowy pas. Dodatkowy sukces to oszczędność: oryginał kosztował 150 zł, moja wersja powstała z poszewki z ciucholandu za 10 zł 😉

czerwona sukienka czerwona sukienka czerwona sukienka czerwona sukienka czerwona sukienkaA tutaj oryginał:sukienka

Lato na granatowo
Granatowa wymęczona sukienka