0

Mania niekończenia

Pomimo tego, że szyję od niedawna, zauważam u siebie tendencję do pozostawiania rzeczy do skończenia później. A to nie wszyję zapięcia, a to odmierzę spodnie do skrócenia i odłożę na bok albo kolejny raz wyprasuję materiał na pasek, ale nie wytnę go, tylko zostawię na lepsze czasy.

Obecnie na dokończenie czeka ołówkowa sukienka, został „tylko” zamek do wszycia. Czemu „tylko”? Bo cienka wiskoza plus mój brak umiejętności równa się sukienka morderca. Póki co mam sukienkę ze skoliozą przy zamku, może kiedyś znów będę miała napad cierpliwości i wtedy ją skończę.

DSCN6921

Na ostatnie szwy czeka też ołówkowa spódniczka w bliżej nieokreślonym różowo-malinowym kolorze. Póki co brakuje mi do niej zamka, czuję, że też trochę czasu będę mu musiała poświęcić 😉 Spódniczka powstaje z czegoś, co w poprzednim życiu mogło być bardzo niewymiarowym prześcieradłem, kupionym przeze mnie oczywiście w ciucholandzie za zawrotną cenę 2,50 zł 😉

DSCN7232 DSCN7238 DSCN7242

Porządek
Wirujemy