maki
23

Makowa panienka

Jak to zazwyczaj u mnie bywa, zobaczyłam w internecie sukienkę, która mi się spodobała. A w zasadzie bardziej spodobał mi się wzór na tkaninie – u góry rzadko rozsiane kwiaty zamieniające się stopniowo w łąkę. Zapamiętałam sobie taki pomysł, gdyby kiedyś wpadła mi w oko odpowiednia tkanina. I kiedyś w samym środku sesji przeglądałam oferty sklepów z materiałami – niby co innego powinnam była robić w tym czasie? Rzucił mi się w oczy szyfon ze wzorem, który nadawałby się na taką właśnie sukienkę. Poza tym uwielbiam maki. Musiałam się trochę pobić z myślami, bo trochę się bałam szycia z tak cienkiego materiału. Oprócz tego skład – 100% poliester – trochę mnie odrzucał. Ale nie aż tak bardzo, bo po stwierdzeniu, że najwyżej zrobię podszewkę z bawełny czy wiskozy i będzie dobrze. Więc kupiłam i zaczęłam poszukiwania niezbyt skomplikowanego wykroju. Szukałam, szukałam i tak na pomoc przyszła mi Burda nr 5/2016 model 107. Wykroiłam z niego górę, dół to przymarszczony prostokąt. Dobrałam do tego wiskozową podszewkę i wszyłam z boku zamek. Pierwszy raz wszywałam podszewkę i to jeszcze przy dwóch tak niesfornych materiałach. Przeglądnęłam wszystkie instrukcje, jakie znalazłam, i najbardziej pomocną okazała się ta Kitki z nitką. Dzięki niej nie osiwiałam nad tym, co z czym szyć, ale i tak zamek zaskoczył mnie i wylądował po drugiej stronie, niż przewidywałam. Jak to się stało – nie mam pojęcia. Następnym razem wzięłabym trochę większą górę, bo przy moich manewrach z podszewką zrobiła się dopasowana. Ale wykrój całkiem dobry.

Sukienka bardzo, bardzo mi się podoba. Jest leciutka, letnia i bardzo dziewczęca. I te maki – śliczne. Taka trochę ze mnie Calineczka 😉

maki sukienka sukienka na lato dziewczeca sukienka letnia sukienka makowa sukienka tyl maki sukienka maki faluja

 

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar
Jak łatwo zwęzić ubrania
Jak się wyleczyć z zakupoholizmu?* + Polecane wpisy