czarna sukienka
26

Całkiem mała czarna sukienka

Pisałam ostatnio o tym, że nie przekonują mnie listy ubrań absolutnie niezbędnych w każdej damskiej szafie, że nie czuję przymusu posiadania czarnych szpilek czy beżowego trencza, żeby móc nazywać się kobietą. A mimo to uszyłam sobie prawdziwą małą czarną – sukienkę otaczaną niemalże czcią. Nie podjęłam jednak tej decyzji pod wpływem poradników, ale po przeanalizowaniu mojej szafy i potrzeb. I okazało się, że jeśli chodzi o eleganckie zestawy, to bazuję na szkolnym mundurku – biała bluzka i czarna spódnica albo odwrotnie – biała spódnica i czarna góra. Mam co prawda małą granatową, ale nie na każdą okazję się ona nadaje. Znalazłam też elegancką sukienkę, którą noszę od podstawówki(!) i wyglądam w niej jakbym nadal do tej podstawówki chodziła 😉 Biorąc pod uwagę nadchodzące wydarzenia związane z moimi studiami stwierdziłam, że czarna sukienka to będzie to czego potrzebuję.

Poszukiwanie modelu nie trwało długo – wystarczyło zajrzeć do mojego ulubionego numeru Burdy 5/2014 i skopiować wykrój nr 114. Po obejrzeniu zdjęć realizacji na stronie Burdy zdecydowałam się na przedłużoną wersję z ciekawymi rękawkami. Materiał – czarna bawełna z odrobiną elastanu – czekał na wykorzystanie od poprzednich zakupów. Wszystkie elementy pięknie ułożyłam, wycięłam i tu nastąpiło olśnienie. NIE W TĘ STRONĘ! Wycięłam wszystkie elementy w poprzek, a nie wzdłuż nitki prostej! Na szczęście materiał jest odrobinę elastyczny także w drugą stronę i zostawiłam spore zapasy na szwy.

Materiał szyło się wspaniale, jest wyjątkowo mięsisty, ale też trochę kulek rozrzuca wokół siebie, więc wszystkie brzegi przed zszyciem dostały zygzakowe zabezpieczenie. W modelu też niewiele musiałam poprawiać – lekko zwęziłam go w biodrach i skróciłam ramiona.

Kupiłam sobie podwójną igłę i postanowiłam ją wypróbować stebnując wszystkie szwy w tej sukience. Gdy moja mama o tym usłyszała, przeraziła się, że będzie krzywo, że mi nie wyjdzie, że to dużo roboty, że po co, że dlaczego. Uparłam się jednak i przestebnowałam zaczynając od szwów w talii. Potem ruszyłam z długim szwem z przodu sukienki i… po może 10 cm jedna z igieł zrobiła TRACH. I tak stanęło na tym, że tylko te boczne szwy są ozdobione, bo miałam tylko jeden egzemplarz igły. Zawsze mogę powiedzieć, że to przez złe nastawienie mojej mamy 😉

Sukienka świetnie leży i doskonale podkreśla figurę. Bardzo żałuję, że jednak nie jest rozciągliwa w dobrą stronę, bo wtedy bym się z nią nie rozstawała. Ale z drugiej strony w tym wypadku nie będzie znoszona i pozostanie sukienką na większe okazje.

A co tam u Was? Też Wam się zdarzają takie szyciowe zaćmienia?

mala czarna sukienka czarna sukienka LBD czarna sukienka mała czarna czarna sukienka


Facebook By Weblizar Powered By Weblizar
Nieszczęsna kamizelka
3 lata blogowania + Polecane wpisy IV
  • Bardzo zgrabna sukienka! Świetnie na Tobie leży 🙂 Strasznie urocze te rękawki wyszły.
    Nic nie widać, że materiał nie w tę stronę. Ja bym takiej kiecki też z siebie praktycznie nie ściągała 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂 Też mi się bardzo podobają te rękawy

  • Ola Russek

    Mnie się zdarzyło celowo ciachać w poprzek, ale to był nietypowy materiał, naprawdę dziwnie się rozciągał, bo w jedną stroną miał jakby takie „mostki” które mocno wpływały na to rozciąganie. I w sumie nie żałowałam tej decyzji 🙂

    A z podwójną igłą miałam identyczną historię. Trach w połowie szwu i co gorsza, okazało się, że w pasmanterii były tylko igły o innym rozstawie i w cenie, która każe mi chuchać i dmuchać na tą igłę ilekroć jej używam 😀

    • Ja po szaleństwach na początku szycia, kiedy upychałam wykrój jak się dało zwracam na nitkę dużą uwagę, ale jak widać jeszcze niewystarczającą 😉
      Nawet nie wiem ile kosztuje podwójna igła stacjonarnie, a większej ilości sobie nie zamówiłam przez Internet. Następnym razem kupię hurtowo 😉

      • Ola Russek

        No, na początku się wydaje, że to nieistotnie jak układasz elementy. Pamiętam jak kiedyś tata wszedł do mnie do pokoju jak kroiłam sukienkę z cięciami francuskimi i pyta, czemu to tak poukładałam, przecież dużo materiału się zmarnuje 😉 No cóż, gdybym go posłuchała, zmarnowałby się cały, bo sukienka nie zostałaby ze mną do dzisiaj 🙂

  • Bardzo ciekawy model, sama nie zwróciłabym na niego uwagi, ale do twojej figury dobrany idealnie. A mała czarna wiadomo, musi być 🙂

    • Ten model jest bardzo udany i ciekawy. Rękawki są jej ogromnym atutem. Cieszę się, że Ci się podoba

  • Śliczna, bardzo ładnie na Tobie leży. Fakt, pewnie by było jeszcze lepiej przy skrojeniu w dobrą stronę – a na pewno wygodniej. I nie ładnie tak zwalać na mamę 😛

    • No nie obarczam przecież mamy całkowitą winą, wiem, że aż takich wielkich magicznych zdolności nie ma 😉 Pomimo mankamentów jestem z niej bardzo zadowolona, dziękuję za słowa uznania 🙂

  • Krzysztof

    Sukienka super, wyglądasz w niej pięknie 🙂 I te korale. A rękawy faktycznie nietuzinkowe chociaż dopiero, jak o nich przeczytałem, to zwróciłem na nie uwagę. Pasują bardzo dobrze, idealnie się komponują z całością. Co do cięcia materiału nie w tę stronę, co trzeba, to… na zdjęciach nie widać 😉

    • Dziękuję 🙂 Czerń i czerwień to jednak klasyka i dobrze się w niej czuję

  • No i proszę! Po małej nie do końca czarnej, przyszła pora na małą czarną i kropka! Bardzo klasyczny model sukienki, pięknie uszyty i na pewno będziesz nosić tę sukienkę bez względu na obowiązujące trendy. Bo nauczyłam się chrzanić trendy i nosić to co lubię. tak po prostu!

    • O tak, trendy to zupełnie nie moja rzecz, a czarna sukienka to jednak ponadczasowa klasyka, którą tak lubię:)

  • A ja wciąż nie dorobiłam się małej czarnej :). Twoja za to jest fantastyczna. Ten model (znam, szyłam) lubię za pionowe cięcia, które doskonale modelują sylwetkę i podkreślają wszystko co trzeba. A rękawki z dość wydekoltowanej sukienki robią nieco grzeczniejszą wersję :). Gdybym szyła ją jeszcze raz, zdecydowanie wybrałabym materiał z elastanem, by uniknąć wypychania kiecki w newralgicznych miejscach. Świetnie wyglądasz w takich dopasowanych krojach.

    • Po mnie widać, że mała czarna nie jest do szczęścia potrzebna, ale zawsze się może przyczynić 😉 Rękawki mnie zachwycają i ten model pewnie powtórzę, bo aż szkoda by było tego nie zrobić

  • Śliczna sukienka, bardzo ładnie ją dopasowałaś. Wyglądasz w niej super. Cały czas planuję uszyć ten model, ale jakoś zawsze biorę się za coś innego. Ostatnio też zastawiałam się nad uszyciem małej czarnej, mam nawet tkaninę, niedługo się za to zabiorę. Mam podobne doświadczenia z szyciem podwójną igłą, dlatego kupuję zawsze kilka sztuk.

    • Dziękuję za miłe słowa 🙂 Polecam ten model z całego serca, jest doskonały

  • Anna Kostecka

    Chcę taaaką! Czadowo w niej wyglądasz 🙂

    • DzIękuję 🙂 I uszyj sobie chociażby taką samą, ja się nie obrażę 🙂

  • Pięknie w niej wyglądasz. Dekolt i te rękawki zdecydowanie robią robotę i chyba jest to pierwsza rzeczy, w której tak pięknie podkreśliłaś swoją figurę. A co do pomyłki … następnym razem będziesz wiedziała 🙂 Uszyj drugą z tego samego wykroju, bo jest wyjątkowo dla Ciebie udany 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂 faktycznie zazwyczaj szyję mniej dopasowane modele, ten jest miłą odmianą. Z wykroju z pewnością skorzystam, bo jest idealny

  • Pingback: Blogomania + Polecane wpisy V - Uszyta()

  • ThimbleLady

    Mój zestaw odzieży dalko odstaje od tego z listy niebędnie potrzebnych, ale przekonałam się, że czarna sukienka – mała czy duża jest na tyle uniwersalna i z tak dużym potencjałam, że zwyczajnie warto ją mieć. Jestem pewna, że bęziesz z niej bardzo zadowolona. Co ważne wyglądasz w niej fantastycznie! Model idealnie dopasowany do figury. A pomyłki, zaćmienia i takie tam przy szyciu czy krojeniu tez mi się czasem zdarzają. Dobrze jak są takie, że można je poprawić 😉

    • Dziękuję za te miłe słowa. Póki co nie było zbyt wielu okazji na jej wykorzystanie, ale myślę, że czasem się pojawią 🙂

  • dontbotherme

    Śliczna mała czarna ! 🙂 Dziękuję za komentarz na moim dopiero co rozwijającym się blogu http://dontbothermeimsewing.blogspot.com/
    Twoje ciuszki są naprawdę świetne i takie w moim guście, dlatego na pewno będę tutaj zaglądać 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂 Lubię zaglądać na blogi, więc i na Twojego wpadnę