6

Burda 2/2016 – czy się polubimy? + aktualizacja

Kiedyś już wspominałam, że z Burdą nie zawsze mi po drodze. Często wchodziłam do sklepu, przeglądałam numer, po czym odkładałam go z rozczarowaniem. A potem widząc na stronie Burdy i na blogach niektóre realizacje plułam sobie w brodę, że nie zwróciłam na ten model uwagi i nie mam tego numeru. Dlatego podczas jednej z promocji prenumeraty (najkorzystniejszej jaką dotychczas widziałam ;)) skusiłam się i od listopada nie muszę już zaglądać do saloników prasowych. Niestety, jak zazwyczaj mam pecha i dotychczasowe numery były słabe, niewiele widzę w nich dla siebie modeli.

Jednak zawsze zanim wyciągnę magazyn ze skrzynki pocztowej przeglądam zapowiedź numeru w internecie. Przeglądnęłam również lutowy, o tutaj, i wreszcie znalazłam coś ciekawszego. Poniżej modele, które mnie zainteresowały.


21.01.2016 – dziś przyszła do mnie Burda i muszę pewne informacje w moim poście skorygować 🙂


 

Potrzebuję dobrego wykroju na zupełnie podstawową bluzkę, może ten się sprawdzi?

bluzka Te szorty mnie po prostu urzekłyspodenki Coś w tej spódnicy mnie intrygujespódnica safari Klasyczna marynarka, może kiedyś będę miała wystarczająco dużo odwagi, żeby się zabrać za tak zaawansowaną rzecz

Okazuje się, że ta klasyczna marynarka jest modelem dla mężczyzn! 🙂marynarka Według Burdy to jest płaszcz, ale widziałabym z tego modelu bardzo fajną sukienkęsukienka plaszcz Te dwa płaszcze bardzo kojarzą mi się ze szlafrokami, takimi lekkimi, cienkimi, na lato

Płaszcze z działu PLUSszlafrok plaszcz krotki szlafrok plaszcz Dość prosta i ładna kurtka

I tutaj zaskoczenie, kurtka też jest modelem dla panów 🙂
kurtka

Po chwili namysłu i patrzenia na podobające mi się modele stwierdziłam, że lubię to, co już znam. Bo mam szorty o podobnym kroju, które latem są w nieustannym użyciu. Bo mam tylko nieco inną szmizjerkę niż ta zaprezentowana jako płaszcz. I w końcu mam niemal identyczną kurtkę, też z zamkiem na piersi. Ale nie znaczy to, że nie uszyję tego co już mam, czemu by nie 🙂

Rzeczywistość pokazała, że kurtkę lub marynarkę mogę uszyć jedynie dla jakiegoś pana, który by się odważył na noszenie czegoś uszytego przeze mnie 😉 Ale sam fakt pojawienia się męskich wykrojów w Burdzie uważam za dużą zmianę na plus.

A Wam co najbardziej przypadło do gustu w zapowiedziach lutowej Burdy?

Zdjęcia modeli pochodzą ze strony burda.pl

 

Swetry! Nie mechacić mi się!
W poszukiwaniu stylu
  • Burda jest bardzo paryska ostatnio, nieprawdaż? Ciężko mi zaadaptować dla siebie jej propozycje. Choć zdarzają się tzw. złote numery, w których każda propozycja jest ciekawa. Spodenki urocze, ale jeeeeszcze czas na cienkie gacie! 😛

    • Osobiście mam już serdecznie dosyć mody na oversize, a w Burdzie wciąż jeszcze ona trwa. Może niedługo minie.
      To prawda, jeszcze sporo czasu, ale planować można 😉

  • oj jak ja dawno nie przeglądałam tego magazynu 🙂

  • ja po prostu lubię Burdę dla samego przeglądania, często traktuje ją jako magazyn do kawy 😉

    • Czasem się boję zaglądać do starych numerów, bo za każdym razem wpada mi w oko coś nowego i coraz więcej bym chciała szyć 🙂

  • Krzysztof

    E tam, na pewno znajdzie się taki, który nie tylko się odważy ale z dumą będzie nosił 🙂